HomeBiznesWzrost bezrobocia w styczniu. Stopa w yniosła 6,5 proc.

Wzrost bezrobocia w styczniu. Stopa w yniosła 6,5 proc.

Główny Urząd Statystyczny podał, że stopa bezrobocia w styczniu 2021 r. wyniosła 6,5 proc.
wobec 6,2 proc. w grudniu 2020 r.
Jak informuje GUS, liczba bezrobotnych
zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w styczniu 1.090,4
tys. wobec 1.046,4 tys. osób w grudniu.
W porównaniu ze styczniem 2020 roku liczba bezrobotnych
wzrosła o 168 tysięcy. Natomiast pod koniec 2019 roku stopa bezrobocia oscylowała wokół 5 proc.
Wcześniej Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii informowało, że według szacunków resortu stopa
bezrobocia w styczniu wzrosła do 6,5 proc. –
W tym roku nałożyły się na to również wprowadzone w
związku z pandemią obostrzenia w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej. W urzędach pracy w
styczniu br. rejestrowali się przede wszystkim sprzedawcy, kucharze, pomocniczy robotnicy budowlani czy
gospodarczy, ślusarze, mechanicy pojazdów samochodowych, magazynierzy i murarze. Są to zawody, w
których od lat rejestruje się najwięcej bezrobotnych – powiedziała Iwona Michałek, wiceminister rozwoju,
pracy i technologii.
Ministerstwo wskazało, że w żadnym województwie wskaźnik bezrobocia nie przekroczył 11 proc., “choć
był silnie zróżnicowany terytorialnie”. Najniższą stopę bezrobocia rejestrowanego zanotowano w
wielkopolskim (3,9 proc.), a najwyższą w warmińsko-mazurskim (10,6 proc.).
Ekonomiści podkreślają, że oficjalne statystyki nie oddają pełnego obrazu rynku pracy w Polsce. GUS
bierze pod uwagę zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Osoby z umowami cywilnymi umykają
analizom. W dodatku, liczni bezrobotni rezygnują z rejestrowania się w urzędach pracy, bo nie wierzą, że
w ten sposób znajdą nowe zajęcie.
Wydajność pracy w przemyśle
Wydajność pracy w przemyśle w styczniu 2021 r. wzrosła o 2,9 proc. rdr, przy zatrudnieniu niższym o 1,9
proc. i wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto o 4,7 proc. – podał Główny Urząd
Statystyczny.
Analitycy ING Banku Śląskiego prognozują, że na ożywienie gospodarcze w Polsce będziemy musieli
poczekać do drugiej połowy tego roku. Prognozują spadek PKB w pierwszym kwartale 2021 roku o 2,3-
2,5 proc., choć cały rok powinien skończyć się wzrostem o 4,5 proc. Podkreślają, że zagrożeniem dla
dobrych prognoz może być przedłużający się lockdown, nowe fale pandemii, kolejne mutacje wirusa,
bardzo słabe perspektywy dla inwestycji prywatnych w Polsce oraz opóźnione uruchomienie unijnego
Funduszu Odbudowy.
Źródło: pap/GUS, polsatnews/
Loading...