HomePolskaOd kwietnia podatek cukrowy. Za słodkie napoje zapłacimy więcej

Od kwietnia podatek cukrowy. Za słodkie napoje zapłacimy więcej

Polska dołączy do grona 39 państw z całego świata, które opodatkowały słodzone napoje. Rząd przyjął 4 lutego projekt ustawy ministra zdrowia, wprowadzającej podatek od słodkich napojów oraz opłaty za alkohol sprzedawany w małych butelkach. Uzyskane w ten sposób pieniądze w połowie mają trafić do gmin, a w połowie do NFZ.

Jak wynika z danych NFZ, przeciętny Polak w 2018 roku zjadł 51 kilogramów cukru. Spożycie cukru na osobę w naszym kraju wzrosło w ciągu ostatnich 10 lat o prawie 12 kg. Rząd chce wykorzystać politykę fiskalną do walki m.in. z nadwagą i otyłością, które stają się coraz większym problemem zdrowotnym. Podatek cukrowy zakłada wprowadzenie stałej opłaty w wysokości 50 groszy za litr słodkiego napoju (bez względu na ilość cukru). Do tego dochodzą opłaty zmienne – jeśli napój zawiera powyżej 5 gramów na 100 mililitrów, producent będzie musiał doliczyć 5 gr za każdy gram. Kolejna opłata zmienna dotyczy 10 groszy za litr dla kofeiny, tauryny i guarany.

Przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż napojów alkoholowych będą zobowiązani do wniesienia opłaty związanej ze sprzedażą napojów tzw. ,,małpek”. Chodzi o te napoje, które są przeznaczone do spożycia poza miejscem sprzedaży na podstawie zezwolenia. Rząd wyznacza ją na poziomie 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml. Oznacza to 1 zł od 100 ml małpki wódki 40 proc., 2 zł od 200 ml małpki wódki 40 proc. i 88 gr od 250 ml małpki wina 14 proc. Opłata będzie pobierana w momencie sprzedaży do sklepu. Dzięki podatkowi ma spaść spożycie w perspektywie droższych „małpek”.

Ekonomiści uważają jednak, że o ile międzynarodowe, duże koncerny poradzą sobie z dodatkową opłatą, to mniejsze, krajowe firmy będą miały problem. Finalnie jednak najwięcej na podatku cukrowym stracą producenci markowych napojów, bo jest ryzyko, że konsumenci – w związku z potencjalnymi podwyżkami cen – będą szukać na sklepowych półek alternatywy, którą mogą być np. tańsze marki własne sieci handlowych.

Pieniądze z podatku mają trafić w 50 proc. do gmin, a w 50 proc. do NFZ i będą przeznaczone na edukację, profilaktykę oraz świadczenia w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień.

źródło: pap,iar,forsal.pl,polsatnews,MinisterstwoZdrowia

Loading...