HomeEuropaNiemcy niechętnie przyznają: Polska radzi sobie lepiej od nas!

Niemcy niechętnie przyznają: Polska radzi sobie lepiej od nas!

Pod względem szczepień przeciw COVID-19 Niemcy są w złej sytuacji w porównaniu z innymi krajami

europejskimi – napisał dziennik „Die Welt”, podając, że lepiej sobie radzi m.in. Polska. W Polsce wykonano

dotąd ponad 4,5 mln szczepień, z czego ponad 1,6 mln drugą dawką.

Pod względem szczepień Niemcy są w złej sytuacji w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Przy wskaźniku szczepień

wynoszącym około dziesięciu procent kraj ten zajmuje dopiero jedenaste miejsce w UE. To nieszczęście jest spowodowane

przez nas samych” – napisał w niedzielę dziennik „Die Welt”.

Gazeta podaje przykłady państw, które radzą sobie ze szczepieniami lepiej niż Niemcy, wymienia m.in. Polskę, której strategii

szczepień „Die Welt” poświęcił też w ten weekend osobny, obszerny artykuł. Podkreślano w nim, że żaden z głównych

krajów UE nie szczepi się tak szybko jak Polska.

W rzeczy samej żaden z głównych krajów UE nie szczepi się tak szybko jak Polska” – pisze „Die Welt”. „Pod względem

liczby szczepień, przy obecnych 10,8 dawkach na stu mieszkańców, Polska wciąż wyprzedza Hiszpanię, gdzie kampania

szczepień również nabiera tempa” – wskazano.

Około 6 mln Niemców zostało zaszczepionych do tej pory pierwszą dawką szczepionki – poinformował w piątek minister

zdrowia Jens Spahn – Po raz pierwszy osiągnęliśmy dzienne maksimum szczepień. Dziennie odbywa się 200 tys. pierwszych

szczepień” – czytamy. RFN ma 83 mln mieszkańców.

Kanclerz Angela Merkel i premierzy landów 17 marca, podczas kolejnego „szczytu szczepionkowego”, chcą zająć się tematem

rozpoczęcia szczepień przeciwko COVID-19 w gabinetach lekarskich. Włączenie do akcji szczepień lekarzy pierwszego

kontaktu powinno zwiększyć dość powolne tempo szczepień w Niemczech.

Ministrowie zdrowia uzgodnili, że szczepienia w gabinetach lekarskich powinny rozpocząć się w całym kraju od 16 tygodnia

roku (czyli między 19 a 25 kwietnia) lub wcześniej, jeśli pozwolą na to wielkości dostaw.

Rzecznik rządu Steffen Seibert zapowiedział, że Merkel i premierzy chcą jak najszybciej podjąć decyzję w sprawie zaleceń

dla ministrów zdrowia, stąd decyzja o spotkaniu 17 marca.

Szczepienia w Niemczech odbywają się w centrach szczepień i poprzez mobilne zespoły szczepień w domach

seniora i domach opieki. W blisko czteromilionowym Berlinie jest sześć centrów szczepień.

Jeśli chodzi o organizację, szczepienia w gabinetach lekarskich to nie fizyka jądrowa. Każdej jesieni około 20 milionów

ludzi jest szczepionych przeciwko grypie, zwykle w ciągu dwóch miesięcy, w październiku i listopadzie” – zwraca uwagę

dziennik „Tagesspiegel” w tekście zatytułowanym wymownie „Koniec z biurokracją – szczepcie wreszcie!”.

Kolejność szczepień w Niemczech jest jasno uregulowana w rozporządzeniu federalnego Ministerstwa Zdrowia: jako

pierwsze w Niemczech powinny być szczepione osoby powyżej 80. roku życia, a także kobiety i mężczyźni, którzy ze

względu na pracę w szpitalach, gabinetach lekarskich, domach opieki lub punktach szczepień są szczególnie narażeni na zakażenie.

Według ekonomisty z Wuppertalu, profesora Paula Welfensa, dziesiątki tysięcy ludzi zmarły w Niemczech z powodu

powolnego procesu szczepień. Welfens szacuje liczbę „niepotrzebnych zgonów z powodu powolnych szczepień” na

około 27 tys. osób. W porównaniu z Wielką Brytanią, Niemcy są opóźnione w szczepieniach o około 90 dni. Do tego

doszły przypadki zachorowań i zgonów, „spowodowane nieprofesjonalnym systemem wyznaczania terminów

szczepień” – mówił Welfens dziennikowi „Bild”.

Gazeta „Sueddeutsche Zeitung” stwierdziła, że „UE może zostać obarczona odpowiedzialnością za powolne pozyskiwanie

szczepionki, ale to, w jaki sposób przeprowadzane są szczepienia, jest sprawą wyłącznie Niemiec”.

W innych krajach europejskich stosuje się maksymalny czas pomiędzy dawkami, w Niemczech szczepionka (druga dawka)

jest wstrzymywana. Lekarze pierwszego kontaktu i lekarze zakładowi nie są wystarczająco angażowani, wiele pozostawia się

krajom związkowym i okręgom, co tworzy różne regulacje i nie prowadzi do efektywności. Jest to również zemsta za to, że

cyfryzacja została w Niemczech przespana, co widać w papierkowej robocie w administracji medycznej i kasach chorych” – pisała „SZ”.

W Polsce szczepienia przeciw COVID-19 rozpoczęto 27 grudnia. W niedzielę rano na rządowych stronach gov.pl poinformowano,

że podano dotychczas 4,5 mln dawek szczepionki: 2,9 mln pierwszej i 1,6 mln drugiej. Polska ma ok. 38 mln mieszkańców.

Szczepienia prowadzone są według kolejności określonej w rozporządzeniu Rady Ministrów. W pierwszej kolejności rozpoczęły

się szczepienia personelu medycznego, osób zatrudnionych w podmiotach leczniczych, farmaceutów, rodziców wcześniaków

urodzonych przed ukończeniem 37. tygodnia ciąży. Następnie ruszyły szczepienia pensjonariuszy domów pomocy społecznej,

personelu tam pracującego i seniorów w wieku 80 plus i 70 plus.

Przeprowadzono też szczepienia pierwszą dawką nauczycieli i nauczycieli akademickich, zakończyły się one w niedzielę. Medycy

i seniorzy szczepieni są preparatami firm Pfizer i Moderna, nauczyciele preparatem firmy AstraZeneca.

W poniedziałek rozpoczynają się szczepienia osób przewlekle chorych – chodzi o osoby po zdiagnozowaniu nowotworu i w trakcie

jego leczenia, dializowane, przed i po przeszczepach oraz mechanicznie wentylowane. To grupa około 150 tys. osób. Resort

zdrowia zaleca, aby otrzymały one preparaty Moderny i Pfizera.

W ubiegłym tygodniu prowadzona była rejestracja na szczepienia osób w wieku 69 lat. Szczepienia tej grupy osób

rozpoczną się 22 marca.

Zapisu na szczepienie można dokonać na cztery sposoby. Pierwszy to telefon na całodobową i bezpłatną infolinię – 989. Druga

droga to elektroniczny zapis poprzez e-Rejestrację dostępną na stronie pacjent.gov.pl, ale aby to zrobić trzeba mieć profil zaufany.

Można również skontaktować się z wybranym punktem szczepień. Czwarty sposób, to wysłanie SMS-a na numer 664 908 556 lub

880 333 333 o treści: SzczepimySie. System prześle prośbę o podanie numeru PESEL, potem o przesłanie kodu pocztowego.

Zaproponuje termin i punkt blisko miejsca zamieszkania.

W przypadku nauczycieli i nauczycieli akademickich zastosowano inny sposób rejestracji. Nauczycieli oświaty chcących się zaszczepić

zgłaszali dyrektorzy szkół i placówek oświatowych do Systemu Informacji Oświatowej. Nauczycieli akademickich zgłaszali rektorzy

za pośrednictwem Systemu POL-on (System Informacji o Nauce i Szkolnictwie Wyższym).

Do tej pory dostarczono do Polski 5,3 mln dawek szczepionek, 4,8 mln szczepionek dostarczono w punktów szczepień, których jest

w całym kraju 6500. Wśród nich są duże centra (m.in. w Szpitalu Narodowym na Stadionie Narodowym w Warszawie i szpitalu

tymczasowym na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich), szpitale, ośrodki medyczne, przychodnie i gabinety lekarskie.

Jesteśmy gotowi zwiększyć trzykrotnie, czterokrotnie liczbę szczepionych osób dziennie, tak żeby osiągać bardzo wysokie liczby.

Miesięcznie (to może być – PAP) 10, a nawet ponad 10 mln obywateli, tylko potrzebujemy więcej dawek” – zadeklarował w piątek

premier Mateusz Morawiecki.

Jednocześnie ocenił, że tempo szczepień w Polsce jest bardzo dobre, „dostosowane do liczby dawek” szczepionek, która dociera

do Polski „w wyniku kontraktu unijnego”. Poinformował, że rozmawiał w czwartek o dostawach szczepionek z szefową KE Ursulą

von der Leyen i premierami kilku państw UE, „po to, by wywrzeć presję” na zwiększenie dostaw.

Presja ma sens, bo nawet zatwierdzenie jednej ze szczepionek Johnson & Johnson udało się osiągnąć wcześniej o kilka dni niż

było to planowane, a to oznacza, że (te szczepionki – PAP) szybciej trafią do Polski i dzięki temu programowi szczepień mam

nadzieję, że wiosną, późniejszą wiosną, pewnie niestety, ale w końcu życie będzie wracało w koleiny normalności” – powiedział Morawiecki.

Szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk poinformował zaś w piątek, że w Sejmie zostanie wniesiona poprawka

legislacyjna, zgodnie z którą nie tylko lekarze, ale także personel medyczny będzie mógł kwalifikować pacjentów do szczepień.

Ta zmiana – jak podkreślał – ma pozwolić na stworzenie o wiele większej liczby zespołów szczepiących.

PAP/ as/

Loading...